Golden Rose na usta:)

HEJ!


Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami częścią mojej szminkowej kolekcji:) Będą to szminki z Golden Rose oraz jedna z Avonu. O szminkach z Avonu było już tutaj. Nie recenzuje pojedynczo szminek wolę zebrać kilka bo wtedy jest lepsze porównanie kolorystyczne i widać jak się jedne mają do drugich.Tak prezentują się szminki z GR:)


Zaczynając od lewej strony:

1. Velvet matte lipstick nr 23- Jest to matowa szminka w kolorze ciemnego czerwonego wina. Jest bardzo trwała, ciężko się ściera i jest totalnie matowa. Super do wieczorowych zimowych spektakularnych makijaży. Produkt godny polecenia, taki must have dla gothic girl:) i nie tylko. Jest to najbardziej trwała szminka z prezentowanych tutaj.

2. Ultra Rich Color Lipstick nr 80-jest to taki średnio ciemny różobeż zawierający połyskujące drobinki których nie czuć w trakcie noszenia. Nawet jeżeli się zetrze to drobinki nadal połyskują. Szminka dobra na zimę, mocno nawilża usta. Ma smak budyniu:)

3. 2000 lipstick nr 126 -to jasny różobeż bez drobinek, przypomina w konsystencji na ustach balsam do ust. W smaku przypomina szminki mojej mamy z lat 90, taki babciowy ten smak nawet bym powiedziała :D To szminka o gęstej konsystencji i dobrym kryciu.

4. Ultra Rich Color Lipstick nr 52-to szminka podobna w kolorze do poprzedniej jednak z przewagą różu. Również nie zawiera drobinek i ma bardzo dobry efekt nawilżający. Zawiera olejek jojoba, masło shea oraz witaminę E. Ma bardzo dobre krycie.

Szminki z GR są rewelacyjne zachęcam do spróbowania kto jeszcze nie ma:)



Ostatnia szminka jest z Avonu z kolekcji Ultra Color Bold:


Kolor to Peony Pop. Ja bym ten kolor określiła raczej jako arbuz zmieszany z pomarańczą. Mocny zdecydowany kolor. Pigmentacja rewelacyjna (szminki te zawierają więcej pigmentu). Kupiłam mając już dwie szminki z tej kolekcji. Do letnich makijaży w stylu owocowy koktajl będzie bardzo smakowicie wyglądać:)

To wszystko już na dzisiaj:)
Życzę Wam spokojnej nocki i pięknych snów

Ulubieńcy grudnia i podsumowanie roku 2014



Witajcie Kochani w Nowym Roku 2015:)

Dzisiaj podsumowanie miesiąca grudnia 2014. Będzie dużo kosmetyków i z pewnością niektóre są Wam znane. Te, które tutaj zebrałam uznaję za kosmetyki warte posiadania. Koniec gadania:) zaczynamy:)!

1. Puder bambusowy matujący sypki od Yves Rocher.



Puder jest w ocieniu 02.Transparence Beige. To pierwszy puder który matuje moją twarz na naprawdę długo pod warunkiem aplikowania go gąbeczką dołączoną do opakowania. Wciskam go w skórę i czekam aż połączy się z podkładem i nadmiar jeśli jest zbieram wielkim miękkim pędzlem. Mam skórę mieszaną w kierunku tłustej. Puder ten matuje na dobre 9-10 godzin. (aby mniej więcej oddać tonację pudru to ja stosuję go na podkład revlon colorstay w kolorze sand beige ale myślę że do innego też się fajnie dopasuje).

2. Tusz do rzęs Yves Rocher Volume Vertige.

 

Tusz ten jest w kolorze czarnym więc nie wiem jak się będą spisywać tusze w innych kolorach. To rewelacyjny tusz, który nie odbija się na skórze pod oczami nawet po kilkunastu godzinach noszenia i przy bardzo długich rzęsach. Nie jest to tusz wodoodporny, a mimo wszystko nie rozmazuje się i nie kruszy i bardzo łatwo go zmyć. Nie wiem w czym tkwi sekret. Moze w żywicy jaką zawiera- to elemi-żywica z drzewa występującego na Filipinach (może alegrizować więc jeśli macie możliwość przetestowania to najlepiej tak zrobić, znam trzy osoby które używają tego tuszu i jak dotąd nie uczulił, ja również jestem alergikiem i mnie nie uczula). Tusz daje bardzo naturalny efekt, nie jest to spektakularne i dramatyczne pogrubienie ale raczej cos stworzone do codziennego makijażu. Posiada silikonową szczoteczkę oraz dozownik tuszu, czyli nie musimy 20x zanurzać szczoteczki w opakowaniu:)

3. Rozświetlacz w odcieniu Golden Lights od Makeup Revolution. 



To wypiekany rożświetlacz w pięknym odcieniu białego złota. Tworzy cudowną taflę na powierzchni skóry i jest bardzo wydajny oraz trwały. Ktoś kto lubi rozświetlacze z pewnością będzie zadowolony.

4. Metaliczny foliowy cień w kolorze Rose Gold od Makeup Revolution.



To bardzo trwały i mocno mieniący się produkt. Miesza się go ze specjalnym płynem na metalowej płytce dołączonej do cienia i aplikuje na powiekę. Dodatkowo go to utrwala. Należy uważać przy aplikacji ponieważ bardzo trudno usunąć ten cień i rozmazując nieopatrznie palcem możemy wyglądać dosłownie jak kula dyskotekowa. Mieni się nieziemsko i na pewno przy jego zastosowaniu nasz makijaż przyciągnie każde spojrzenie. Ktoś kto lubi błysk będzie w 100% ustaysfakcjonowany:)czyli ja też:D

5. Teraz coś od KOBO-pigment w odcieniu 408s Cornflower. 


Cornflower to nic innego jak chaber bławatek:) To tak piękny pigment, że zamarłam jak go zobaczyłam. Jest bardzo intensywny i trwały. W połączeniu z czernią i bialym złotem da piękny makijaż smokyeyes:)

6. Teraz pora na coś zielonego:)


Pierwsza zieleń to cień od Catrice w ww kolorze:)perłowy, subtelny, miętowy cień:)piękny.


7. Druga zieleń to lakier pękający dla delikatnego muśnięcia w kolorze Emerald od Essence. Jak ktoś lubi w karnawale to czemu nie?:)

8. Ostatni produkt to masełko do ust od NIVEA.


To masełko ma smak KRÓWKI:) i uzależnia więc uważajcie. Zmiękcza i chroni usta, posiada dodatkowo w składzie masło shea oraz olejek migdałowy. Czegóż chcieć więcej?:)


To już wszyscy moi ulubieńcy z miesiąca grudnia. Teraz czas na podsumowanie roku 2014. Jaki dla mnie był? Z pewnością jeśli chodzi o blogosferę to był to dla mnie spory krok gdyż w końcu zmobilizowałam się do tego by nie koncentrować się jedynie na włosach, a zacząć robić coś całkiem nowego i wkroczyć w sferę makijażu czym mam nadzieję zainteresowałam Was choć troszkę. Moja praca diametralnie różni się od tego co robię tutaj na blogu więc jestem totalnym amatorem i w większości samoukiem. Jeydne co mi w tym pomaga to fakt, że kiedyś sporo malowałam farbami:) Opowiadam o tym co testuję  i próbuję na sobie, może komuś pomoże w poszukiwaniach tego jedynego kosmetyku z danej kategorii. Nasze blogi są w większości swobodnymi i czasem nieświadomymi darmowymi reklamami kosmetyków więc jeśli coś polecam to staram się robić to odpowiedzialnie, nikt nie lubie wyrzucać pieniędzy w błoto.

Do moich odkryć kosmetycznych ubiegłego roku mogę zaliczyć krem Dermedic Hydrain2, wodę termalną Uriage, pędzle Kavai, paletę róży z Makeup Revolution oraz cień fiolię z tej samej firmy i ostatnie puder oraz tusz od Yves Rocher o których napisałam w dzisiejszym poście.
To kosmetyki których w większości używam codziennie:)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do następnego razu!
Moon


Happy New Year:)

Dzisiaj krótki post o kilku skromnych makijażowych upominkach jakie dostałam od Mikołaja, a jakie z pewnością wykorzystam w moim makijażu sylwestrowym bo spisały się wprost świetnie:)




Radość tym większa, że jedna z tych rzeczy znajdowała się na mojej liście życzeń:)mowa o palecie róży z firmy Sleek o nazwie pumpkin. Są to trzy róże z których jeden jest lekko perłowy(pierwszy od lewej), a dwa są matowe. Są świetnie napigmentowane, w ciepłych kolorach i naprawdę godne polecenia.
Kolejne dwa produkty są od Makeup Revolution, jest to paleta cieni o mrocznie brzmiącej nazwie Go to Hell oraz pojedynczy cień w kolorze fioletu o nazwie Blow Your Whistle. Paleta jest skomponowana raczej w ciemnych odcieniach, idealna do makijażu wieczorowego. Można nią wyczarować również makijaż dzienny. Posiada w zestawie matowy beżowy cień idealny pod łuk brwiowy. Jedyna wada tej paletki to nieregularne kształty cieni no i to, że jest ich mało:)
Miłym zaskoczeniem dla mnie stał się tusz do rzęs od Yves Rocher Volume Vertige. Super tusz, który podkręca i pogrubia rzęsy oraz to jeden z niewielu tuszy który ma falowaną silikonową szczoteczkę. Tusz ten nie odbija się pod oczami to jego kolejna zaleta:)
Kolejny podarunek to cień w błyszczyku od NYX w kolorze Copper. To piękny, metaliczny miedziano-różowy cień w kremie, który stosuję raczej jako uzupelnienie makijażu lub bazę pod cienie.
Ostatni produkt jaki zamierzam użyć w makijażu sylwestrowym to cyrkonie. Można je wykorzystać zarówno w makijażu oka jak i paznokci. Będą przyklejone na kleju do rzęs DUO.

To moje wszystkie makijażowe upominki:)
a tymczasem...

Życzę Wam wielu inspiracji w tworzeniu blogów, wielu obserwujących, szampańskiej zabawy sylwestrowej oraz 






Moja Wishlista na 2015:)


HEJ!
 
Dzisiaj chciałabym podzielić sie moimi zachciewajkami na 2015 rok i dokładnie za rok znajdzie się podsumowanie co zrealizowało się (samo hehe)  ;)

 Oto moja Wishlista na 2015 rok:)

1. Panel oświetleniowy LED do lustra.
2. Komoda Malm z Ikea.
3. Rozświetlacz Mary-Lou Manizer z The Balm.
4. Paleta Zoeva Naturally Yours.
5. Paleta róży Sleek -Pumpkin.
6. Paleta z BH Cosmetics-Galaxy Chic.
7. Świece babeczki-Yankee Candle.

Może coś pokryje się z Waszymi listami życzeń? A może coś dzięki mojej dojdzie do Waszych list?:)

pozdrawiam
Moon