Różowo mi..i troszkę słońca..paleta Freedom Problush & Higlight oraz paletka kremowych róży MUR Blush i ciekawy puder z Paese:)

Hej Kochani!

Dzisiaj kilka słów o różach. Było już o dwóch paletkach z różami ze Sleeka tutaj , było o dwóch różach Freedom tutaj, no i o paletce Sugar & Spice tutaj. Dzisiaj chciałabym przedstawić moje nowe dwie palety do różowania buźki.

 Pierwsza to paletka od MUR BLUSH Ultra Professional Blush Palette 8 high pay off cream blusher. jest to zestaw kremowych róży w rożnych odcieniach o matowym wykończeniu. Róże są bardzo trwałe, używam ich do modelowania twarzy na mokro pod sypki puder i uwierzcie mi, że naprawdę je widać. Kiedy planujemy makijaż wodoodporny lub taki który miałby przetrwać wojnę to polecam te róże. Możemy stopniować efekt i oczywiście po nałożeniu pudru podrasować miejsce nakładania stosując róż w kamieniu. Efekt będzie jeszcze trwalszy (mi to przetrwało 18h).

Kolejnym produktem godnym uwagi jest paletka z różami od Freedom, jak już kiedyś wspominałam Freedom to taka córka MUR stworzona z myślą o bardziej profesjonalnym podejściu do makijażu. Paletka ta ma bardzo ładne kolory, które będą pasować do ciepłych karnacji jest też oczywiście wersja z zimnymi tonacjami róży. Moja uwaga jest taka, że o ile do tej pory wszystkie produkty jakie mam od Freedom były mega dobrze napigmentowane i trzeba uważać by nie porobić placków.o tyle ta paletka nie jest. Nie umniejsza to jednak jej zastosowania. Przemawia to na plus dla osób nie mających doświadczenia w nakładaniu róży -jest mniejsza szansa na zrobienie z siebie ruskiej pućkowatej laleczki:)tudzież Pikaczu ;) Dają piękny efekt na skórze, bardzo naturalny no i oprócz róży mamy jeszcze dwa rozświetlacze.

 Tak prezentują się paletki.








Obiecałam też troszkę słońca... i chciałabym Wam zaprezentować produkt, który  trafił do moich ulubieńców. Chodzi o puder rozświetlająco-kryjący z Paese. W pudełku wygląda na ciemniejszy mój odcień to 1c. Lekko ożywia twarz, nie ma drobinek a raczej tworzy taka perłową poświatę. Skóra wygląda na bardziej zdrową. Nie polecam go dla osób z bardzo widocznymi porami. Wiecie jak to jest...nasze pory w dużym powiększeniu wyglądają jak pączki z dziurką, jeżeli nabłyszczymy im brzegi to staną się bardziej widoczne...
Mam taki problem i ten puder może je podkreślać, dlatego polecałabym jeśli już bardzo chcecie to omieść nim lekko twarz po wcześniejszym zastosowaniu pudru matującego lub preparatu redukującego widoczność porów albo zastosować na wybrane partie twarzy dla nadania takiego efektu glow/glam. Myślę, że sprawdzi się lepiej na suchej skórze.



Macie coś z powyższych kosmetyków?

A może macie jakieś inne swoje ulubione paletkowe róże? 

Uścisków moc!


7 komentarzy:

  1. Puder zachęca jednak mam dość sporo porów dlatego chyba będę musiała powstrzymać się od zakupu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. MUR ma świetne produkty za niewygórowaną cenę, niestety palet nie próbowałam, ale dużo osób je zachwala, mi póki co przypadły do gustu pojedyncze ich produkty, zwłaszcza rozświetlacze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa swietne :) mam peach i golden lights i myslalam ze do konca zycia starcza a tymczasem peach mam juz tylko polowe..;)

      Usuń
  3. Mam jedną paletkę róży MUR i mają mocną pigmentację :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam nic z prezentowanych produktów, ale ten puder rozświetlający z pease mnie zaciekawił <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobny puder ma golden rose przy czym o ton ciemniejszy i podobno to jakis dupe podobnego produktu z chanel :)

      Usuń
    2. Bardzo podobny puder ma golden rose przy czym o ton ciemniejszy i podobno to jakis dupe podobnego produktu z chanel :)

      Usuń